24 grudnia 2011

Świątecznie :)




 Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia :)



Jako że nastał upragniony czas świąt i wszyscy składają sobie życzenia, również skorzystam z tej sposobności, życząc zaglądającym na mojego bloga wszystkiego najlepszego, udanej zabawy w Sylwestra oraz by nadchodzący rok był lepszy od mijającego. Wytrwania w postanowieniach i mnóstwa miłości :*

Ann :)

 

27 września 2011

"Przesilenie" rozdział 5.


Oto ostatni rozdział 'Przesilenia', który trafia na bloga.


Rozdział 5. Cambria



    Widziała to, czuła doskonale całą sobą. Ból, cierpienie, obezwładniającą wręcz rozpacz i coś jeszcze, czego na razie nie potrafiła zidentyfikować. To wszystko skumulowało się razem, tworząc nieprzeniknioną ciemność, nastręczającą obaw i strachu. Dziewczyna zupełnie nie wiedziała, co się dzieje. Jeden dotyk blondyna wprawił ją w stan całkowitego osłupienia. W momencie, gdy skóry ich dłoni weszły z sobą w kontakt, czas dla Cambrii stanął w miejscu. Wizja, a właściwie uczucie, które przypadło jej w udziale było tak plastyczne, że aż niepojęte.

Wyraźnie słyszała krzyk i miała wrażenie, iż źródłem dźwięku było jej własne gardło. Nagle serce nastolatki przeszył ból niemożliwy wręcz do opisania. Przez moment zastanawiała się, czy przed chwilą właśnie nie umarła, ale nie miało to dla niej zbytniego sensu. Zawsze inaczej wyobrażała sobie śmierć. Nie jako jasne światło w tunelu, jednak nie była to też nieprzenikniona ciemność, która teraz docierała do niej zewsząd.

25 września 2011

"Rysunek w sercu" Souleye - recenzja


Recenzja opowiadania "Rysunek w sercu"


Długo zbierałam się do napisania tej recenzji, być może tak samo długo jak do przeczytania całości opowiadania. Na "Rysunek w sercu" trafiłam już kilka miesięcy temu, kiedy pojawiały się jedne z pierwszych rozdziałów, jednak nie pałałam zbytnim entuzjazmem. Stwierdziłam, że natknęłam się na kolejny romans z wampirem w roli głównej i nawet nie zaczęłam czytać. Na szczęście jednak, po namowach koleżanki, sięgnęłam po tę pozycję. Naprawdę szkoda byłoby przeoczyć to opowiadanie, które moim zdaniem jest jednym z lepszych autorskich utworów zamieszczonych na portalu chomikuj. Jednak po kolei.

"Pozytywka" by Vivienne_Davila - recenzja


 
Zastanawiając się, czy sięgnąć po daną pozycję, często dajemy zwieść się pozorom. Pozwalamy, żeby dziwne przekonania odepchnęły nas od naprawdę fascynującej powieści lub też decydujemy się przeczytać 'chłam', mający ciekawy opis lub okładkę.
 

Do "Pozytywki" podchodziłam dość sceptycznie, wydawała mi się kolejnym romansem dla nastolatków, gdzie wszystko skończy się typowym happy endem. Nie wiem czemu
tak było, bo prolog nie dawał podstaw do podobnych wniosków. Na szczęście treść zweryfikowała moje obawy, wciągając mnie bez reszty w świat Eweliny Bartczak.


Główna bohaterka to osiemnastoletnia uczennica jednego z poznańskich liceów. Na pierwszy rzut oka możnaby odnieść wrażenie, że jej życie jest usłane różami. Jednak nic bardziej mylnego. Jej rodzice zginęli w wypadku,a ona została adoptowana. Nie od razu trafiła jednak do Bartczaków, wcześniej znosząc rolę "worka treningowego" u pierwszej rodziny zastępczej. Dziewczyna jest osobą dość zamkniętą w sobie, z problemami. Jej poczucie własnej wartości zostało zaburzone przez traumatyczną przeszłość. Czy poradzi sobie z własnym cierpieniem i zazna szczęścia? Czy zdoła pokochać, gdy w jej życiu pojawi się osoba z równie ciężkim bagażem doświadczeń?

"Początek końca" by Lonney - recenzja


Recenzja opowiadania autorstwa Lonney pt. 'Początek końca'


'Początek końca' bez wątpienia wpisuje się w popularny ostatnio nurt opowiadań o wampirach. Na szczęście mamy tutaj do czynienia z pewnym powiewem świeżości w przedstawieniu krwiopijców i ich świata. Czytając tę historię, nie uświadczymy odświeżanego często motywu nastoletniej śmiertelniczki zakochanej w złym wampirze, który dla niej zmienia się w łagodną niczym owieczka istotę.

Opowiadanie Lonney stanowi pierwszą część trylogii 'Klątwa wieczności'. Akcja opowieści toczy się w czasach współczesnych, w Stanach Zjednoczonych. Główną bohaterką jest wampirzyca Tiffany Vasile, urodzona pod koniec siedemnastego wieku córka rumuńskiego władcy. Pozostająca pod postacią siedemnastolatki dziewczyna po dość traumatycznych przeżyciach opuszcza Instytut oraz swoich pobratymców, by osiedlić się wśród ludzi. W rozdziale pierwszym poznajemy ją jako wyalienowaną uczennicę liceum, posiadającą jedynie dwójkę przyjaciół: człowieka i czarownicę Megan. Wydaje się, że Świat Ciemności zapomniał o swej dawnej mieszkance, jednak w najmniej oczekiwanym momencie w egzystencję Tiffany wkracza stara przyjaciółka, która stała się wrogiem - wampirzyca Rachel oraz dampir Ryan, syn władcy wampirów, przynosząc wieści o zbliżającym się końcu świata. Według przepowiedni jedynie Tiffany, Megan, Ryan i Rachel mogą zapobiec katastrofie. Ale czy możliwa jest ich udana współpraca?

"Przesilenie" rozdział 4.


 Fragment zawiera sceny (+18)

Rozdział 4. Las


      Puszczyk zahukał ponad lasem. Z nieba spadł rzęsisty deszcz, wsiąkając w jej kruczoczarne, mocno wycieniowane włosy. Odgarnęła na bok ich kosmyki, szczypiące jej twarz. – Jeszcze tylko kilkaset metrów – powtarzała wciąż w myślach, rozglądając się nerwowo na boki. Biegła, ile sił w nogach, ale cel wcale nie zdawał się zbliżać. Błoto wymieszane ze śniegiem obficie pokrywające wijącą się leśną ścieżkę, utrudniało przemieszczanie.

20 września 2011

"Przesilenie" rozdział 3.




Rozdział 3. Scott


Scott siedział w ławce obok Jeremy’ego Grownera - dość wysokiego szatyna, uchodzącego za kujona, zastanawiając się nad słowami Nathaniela. Czy mówił prawdę, twierdząc, że chłopak, który właśnie przyjechał do Winchester zagrażał ich bezpieczeństwu? Czy rzeczywiście miał w sobie głęboko zakorzenione zło i bezwzględność?

Brunet nie był w stanie w to uwierzyć, chociaż dopiero poznał Collinsa, mógł z dziewięćdziesięcioprocentową pewnością stwierdzić, że jest godzien zaufania. Zauważył wyzierający z zachowania blondyna smutek i żal, ale nic poza tym. Nie miał pojęcia, co sądzić. Wydało mu się nawet, że Josh jest do niego w pewnym sensie podobny. Jednak słowa Nathaniela zasiały w nim niepokój, choć tamten zjawił się jakby znikąd i znikał w najmniej oczekiwanym momencie, budząc podejrzliwość Scotta, chłopak nie mógł odnaleźć powodu, dla którego miałby go okłamywać.

15 września 2011

"Przesilenie" rozdział 2.


Rozdział 2. Szkoła



Drżącymi palcami wybrała na klawiaturze telefonu dobrze znany sobie numer. Wolała by ta chwila nigdy nie nastąpiła, jednak jak wielokrotnie zdążyła się przekonać, człowiek nie zawsze ma wpływ na to, co mu się przytrafia.

Wsłuchując się w głuchy sygnał, mamrotała pod nosem. – Odbierz, proszę.

Po kilkunastu sekundach odpowiedział jej zaspany głos. – Co? Czemu dzwonisz o takiej porze, jeszcze śpię. – Jak na potwierdzenie swoich słów, chłopak ziewnął przeciągle.

- Przyjechał – oznajmiła, ledwie utrzymując nerwy na wodzy.

13 września 2011

"Przesilenie" rozdział 1.


Rozdział 1. Josh



Nad Winchester zmierzchało. Słońce udawało się na conocny odpoczynek, ustępując miejsca księżycowi, by rankiem powrócić na swą stałą pozycję. Ulice stawały się puste, a ostatni mieszkańcy spiesznie przemierzali chodniki, chcąc znaleźć się w swych ciepłych domach i rozgrzać zmarznięte ciała. Tegoroczna zima była wyjątkowo mroźna, ciągłym opadom śniegu towarzyszył częsty deszcz i silne podmuchy wiatru, przenikające do szpiku kości, zabierające ostatnie resztki człowieczeństwa.

Można było odnieść wrażenie, że całe otoczenie wykrzykiwało nieme ostrzeżenia. Odpowiedni człowiek mógłby wyczytać z układu planet, nietypowego zwiększenia okolicznej populacji kruków i wielu innych, zakamuflowanych znaków, że zbliżało się coś ważnego, coś, co mogło zmienić całą przyszłość, jednak nikogo takiego tam nie było. Żaden zainteresowany nie wiedział więc, co nadciąga.

12 września 2011

Bohaterowie 'Przesilenia'


Poniżej będę zamieszczać wizualizacje bohaterów 'Przesilenia'. Będą się pojawiać zgodnie z kolejnością występowania postaci w opowiadaniu. Osoby ze zdjęć nie do końca odzwierciedlają moje wyobrażenia, ale są dość blisko. Co sądzicie?

Prolog "Przesilenia"





Jak obiecałam już jakiś czas temu, dodaję prolog mojego autorskiego opowiadania "Przesilenie".


     Blask księżyca wpadał przez okno, lekko rozświetlając niewielkie pomieszczenie, będące sypialnią. Z ogromnego łóżka dochodziło ciche pochrapywanie, przeplatane momentami zupełnej ciszy. Oddech śpiącego był głęboki i miarowy, tylko po to, by po chwili zacząć nabierać tempa. Chłopak się budził, ale nie dlatego, że nadeszła na to właściwa pora. Po prostu czuł na ramieniu ciepły oddech, co wyrywało jego umysł i ciało z objęć Morfeusza. Domyślał się już kto tak uparcie próbuje przerwać jego odpoczynek, ale postanowił udawać, że nadal śpi, by to przyjemne mrowienie trwało dalej. Nie był jednak dobrym aktorem. Nie przy niej.

- Josh, Josh, Josh… przecież ja dobrze wiem, że już nie śpisz. Umiem rozpoznać, kiedy coś udajesz.

Na dźwięk dobrze znanego i tak uwielbianego głosu, dreszcze przeszyły jego całe ciało. Chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią, nim słowa opuściły jego usta. – Boję się, że znikniesz zanim zdążę się tobą nacieszyć. Zawsze…


22 lipca 2011

Powitanie

Podczas prowadzenia bloga zawsze przychodzi czas, by wystukać na klawiaturze komputera te pierwsze słowa do czytelników. Wbrew pozorom to jeden z najtrudniejszych etapów podczas tworzenie tego internetowego pamiętnika. Długo zastanawiałam się nad tym, co chciałabym umieścić w tym pierwszym poście, jednak w mojej głowie nie pojawiło się nic wyjątkowo oryginalnego, czy też intrygującego. Piszę więc po prostu 'Witajcie!' i mam nadzieję, że będziecie zaglądać na tego bloga, który z czasem wzbogaci się o twory mojej wyobraźni (opowiadania). Jak do tej pory wymyśliłam kilka różnych historii, jednak trafią tu tylko 'Przesilenie' i 'Iluzjon'. Reszta dalej będzie spoczywać w bezdennych odmętach szuflady. Nie mogę zagwarantować, że dodam tutaj wszystkie rozdziały, ale jak na razie do końca jeszcze daleko :)

Pozdrawiam, Ann
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...